Słowo Boże na dziś

Słowo Boże na dziś

Słowo na dziś

Czytania na dziś

Refleksje  ewangeliczne  proboszcza

###

na niedzielę 9 grudnia 2018 r.

„Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! ” /por. Łk 3/

Kręte drogi są niebezpieczne. Wyboiste co najmniej niekomfortowe. Ekstremalne wyjazdy są dobre dla szukających dreszczyku emocji i sprawdzenia swoich umiejętności. Przy normalnym użytkowaniu jezdni chcemy nimi spokojnie i w miarę szybko dotrzeć do celu.

Jan Chrzciciel odwołuje się do obserwacji stanu ówczesnych traktów, aby nam uprzytomnić, jakie jest nasze wnętrze. Pokręcone czy proste? Otwarte na spotkanie z Bogiem czy pełne meandrów, ślepych zaułków i zatorów. Ile razy będziemy stali w korku pomyślmy o swojej drodze do nieba. Czy jest drożna? A może wymaga jak najszybszego remontu?

###

na niedzielę 2 grudnia 2018 r.

„Na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy” /por. Łk 21/

Klęski żywiołowe były, są i będą. Ich „dobrą” stroną jest to, że uświadamiają nam naszą -mimo wszystkich najnowszych osiągnięć techniki – bezradność. Czy z tego wyciągamy jakieś wnioski do własnego życia to już inna kwestia.

Pan Jezus sugeruje, żeby na zjawiska przyrody patrzeć jak na znaki z konkretnym przesłaniem. Wcale nie zależy Mu na tym, by nas trzymać w stanie permanentnej paniki. Raczej, byśmy byli ludźmi stabilnego ducha, ponieważ wiemy, komu zawierzyliśmy. No właśnie, komu?

###

na niedzielę 25 listopada 2018 r.

„Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?»” /por. J 18/

Jakie są moje własne poglądy na temat Jezusa z Nazaretu? Jaką mam historię relacji z Nim? Jak wiele mogę opowiedzieć o swoim Bogu sam do siebie?

Wiara niewątpliwie jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ale Chrystus niejako domaga się poznania osobistego. Dużo wiedzieć to jeszcze nie wszystko. W wierze liczy się doświadczenie. Mówimy o kimś całkiem inaczej, gdy z nim rozmawialiśmy niźli tylko poznaliśmy krążące na jego temat opinie.

Czy zdobędę się na odwagę, by w końcu poznać Jezusa?

###

na niedzielę 18 listopada 2018 r.

„Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata” /por. Mk 13/

Nasi aniołowie mają dużo bieżących „zajęć”. Czuwają przy nas od rana do wieczora. Dbają o nasze dusze i ciała. A na koniec naszych dni mają nam towarzyszyć do bram nieba.

Aniołowie będą mieli również swoją misję specjalną na końcu świata. Ich zadaniem będzie odszukanie na całym świecie wiernych Jezusa. Ludzie jednak muszą im w tym pomóc przez podanie swoich współrzędnych. Wiara i uczynki to dwa uzupełniające się wektory. A natężenie sygnału to nie co innego jak miłość. Aniołowie na pewno z odczytaniem tego kodu nie będą mieli kłopotu. Sami przecież poruszają się od zawsze właśnie w tej „czasoprzestrzeni” – wymiarze miłości.

###

na niedzielę 11 listopada 2018 r.

„Dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok” /por. Mk 12/

Mistrz z Nazaretu nie cierpiał pozorantów. Krytyka z Jego ust była tym większa, gdy pozory dotyczyły spraw duchowych. I nie chodziło Mu w tym wypadku wyłącznie o skutki zewnętrzne, czyli na przykład zgorszenie. Jezus przede wszystkim chciał obudzić sumienie samego pozoranta. Mówił o surowym wyroku, żeby się człowiek opamiętał zawczasu.
My też mamy prawo piętnować pozory. Ale trzeba to czynić w sposób wyważony. Wobec siebie trzeba być jednoznacznym. Zaś wobec obserwowanego lepiej zachować pewną ostrożność w wydawaniu bezwzględnych wyroków.

###

na niedzielę 4 listopada 2018 r.

„Jezus widział, że [uczony w Piśmie] rozumnie odpowiedział” /por. Mk 12/

W naszym postrzeganiu Pana Jezusa powinniśmy odkryć, że On też oceniał ludzi. Oceniał ich nie tylko po czynach. Brał pod uwagę również poglądy a nawet pojedyncze wypowiedzi. Jezus oceniał i doceniał. Nikt nie był na pozycji z góry przegranej z samego faktu, że nie przynależał oficjalnie do Jego uczniów. Dla Mistrza z Nazaretu liczyła się logika myślenia, czyli stawianie otwartych pytań, poprawne wnioskowanie i rozumne odpowiedzi.
Szczerze szukając prawdy z pomocą (czasami nawet nie do końca uświadamianej) łaski Ducha Świętego na pewno dotrzemy do Boga.

###

na niedzielę 28 października 2018 r.

„Idź, twoja wiara cię uzdrowiła” /por. Mk 10/

U niewidomego żebraka Bartymeusza Jezus dostrzegł coś więcej niż tylko ślepotę fizyczną. Okazało się, że zachował wiarę, która go uratowała od ślepoty duchowej.

Tymczasem może się okazać, że ktoś ma problem zgoła odwrotny. Wydaje się mu, iż jest w pełni sprawny, życiowo zaradny, przewidujący i dostrzegający wszystko w lot. Ale jednego już nie rozumie, że oślepł w dziedzinie ducha. Pan przechodzi obok ale on Go nie zauważa. I tak mija mu życie na różnych sprawach i niby dobrym samopoczuciu. Tylko, co dalej…

###

na niedzielę 21 października 2018 r.

„Ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je” /por. Mk 10/

Jaki ciekawy zwrot w ustach Mistrza z Nazaretu: „uchodzą za władców”. Jeśli się nad nim zastanowimy przyznajemy Jezusowi rację. Cóż masz, czegoś nie otrzymał. Władza też jest darem. Darem zadaniowym na konkretny czas. Trzeba się z niego wywiązać. Dlatego jeśli uchodzi ktoś za władcę winien pamiętać, że jedynym, kto ma władzę jest Bóg. Władcy też są u Niego na służbie. A skoro tak, to sięgający po władzę muszą spełniać ją według reguł wyznaczanych przez Tego, kto im ją powierza.

„Uciskanie” ludzi nie należy do zasad Bożych. A uciskający, choćby mu się zdawało, że jest największy też zostanie „ściśnięty”.

###

na niedzielę 14 października 2018 r.

„Jezus spojrzał na [młodzieńca]”z miłością” /por. Mk 10/

Czyż nie chcielibyśmy zobaczyć tamtego wyrazu twarzy Pana Jezusa? Za spojrzeniem z miłością na pewno krył się ogromny ładunek ciepła, motywacji i afirmacji. A jednak ów młody człowiek tego nie przyjął i nie odwzajemnił. Choć nie miał jeszcze zbyt wiele na tzw. „Peslu”, to niestety miał za dużo w sakiewce. Jego oblicze spochmurniało, bo już zdążyły go usidlić znaczne posiadłości, które pokochał.

Zderzenie dwóch miłości: Jezusa i własnej to częsty powód rozterek wewnętrznych. Od wyborów, jakie zdominują nasze życie zależy ciąg dalszy: radosny lub smutny.

###

na niedzielę 7 października 2018 r.

„Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im” /por. Mk 10/

W formie ironicznej uwagi można czasami przywołać jako argument w dyskusji porzekadło „Nie bądź jak pies ogrodnika; sam nie zje i innemu nie da!” Byłby to bardzo przykry fakt, gdyby niniejsze powiedzenie opisywało zachowanie rodziców wobec własnych dzieci np. w dziedzinie praktyk religijnych. Podobnie można sądzić o wszystkich dorosłych, którzy są odpowiedzialni za gorszenie dzieci i młodzieży. Ich postępki mogą stworzyć skuteczną przeszkodę, przez którą komuś młodemu, wrażliwemu czy wręcz bezbronnemu bardo trudno dotrzeć do Pana Jezusa.

Zwykle dzieci lubią psiaki. Ale pamiętajmy, że uraz po ugryzieniu zostaje na całe życie.

###

na niedzielę 30 września 2018 r.

„Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.” /por. Mk 9/

Pan Jezus ma całkiem inne horyzonty niż jego – przynajmniej na początku – uczniowie. Pewnego dnia tłumaczył im, że nie mogą w każdym widzieć od razu wroga. Są ludzie, którzy być może nigdy nie będą nas wprost popierali ale to nie musi wcale oznaczać, że są naszymi przeciwnikami.

My – jako wyznawcy Jezusa Chrystusa – mamy się w tym świecie czuć wolni od ciągłej podejrzliwości. Nie wchodzimy zatem na własne życzenie do mentalnego „getta”. Kiedy trzeba się bronić, to trzeba. Gdy należy wysoko unieść tarczę, to należy to zrobić. Ale chodzić ciągle z zasłoniętą przyłbicą to chyba lekka przesada.

###

na niedzielę 23 września 2018 r.

„Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą” /por. Mk 9/

Nawet w najbliższej obecności Pana Jezusa zdarzało się Jego uczniom ulegać sporom i temu, co po nich zazwyczaj następuje tzw. cichym godzinom. Jezusa zdaje się to nie gorszyć. Raczej wykorzystuje tę okoliczność, jaką sprowokowali sami Apostołowie do udzielenia im konkretnej lekcji: Chce ktoś z was być pierwszym, niech się stanie sługą wszystkich.

Czy uczniowie tę – dla wielu do dzisiaj – kompletnie paradoksalną zasadę od razu zrozumieli? Być może nie. W każdym bądź razie od tamtego epizodu rzeczywiście mieli nad czym rozmyślać w godzinach ciszy.

###

na niedzielę 16 września 2018 r.

„Jezus zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie… /por. Mk 8/

… bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”. Taka reakcja Pana Jezusa powinna nam bardzo jasno uświadomić podstawową rzecz: Nie wystarczy chodzić koło Jezusa. Nie wystarczy powoływać się, że się należy do Jego znajomych. Mistrz z Nazaretu wymaga od swoich, nawet od najbardziej w danym społeczeństwie nobliwych, konkretnej mentalności. Tę mentalność ma charakteryzować nie szukanie siebie i tzw. swoich interesów, dalej gotowość na poświęcenie (włącznie z najwyższą ceną oddania życia) i nade wszystko hierarchia życia, w której pierwsze miejsce zajmuje Pan Bóg. Apostoł Piotr musiał do tego wszystkiego dorosnąć. Bo innej wersji chrześcijaństwa Chrystus nie przewidywał.

###

na niedzielę 9 września 2018 r.

„«Effatha», to znaczy: Otwórz się!” /por. Mk 7/

Patrzymy a nie widzimy, słuchamy a nie słyszymy. Czyż nigdy się nam coś podobnego nie zdarzyło? A owszem. Zdarzało się nieraz i byliśmy zdziwieni, gdy nam to ktoś uświadomił.

Jezus również mówi o otwarciu. Nigdy nie stosuje wobec nas podstępu. Na pewno nie chce wchodzić w nasze życie na siłę. Dobrowolne otwarcie koresponduje z naszą godnością, którą On szanuje. Wyważanie drzwi serca na siłę to duchowa przemoc, której nigdy nie praktykuje. „Nie zacznę panu wlewać do ucha świętej teologii łyżeczką. Po prostu usiądę przy panu i zwierzę swój sekret, że ja, ksiądz, wierzę Panu Bogu jak dziecko” – napisał ks. Jan Twardowski.

###

na niedzielę 2 września 2018 r.

„Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji” /por. Mk 7/

Bóg zna nasze serca, czyli intencje i motywacje, z jakimi podejmujemy konkretne działania w mowie, piśmie lub gestach oraz czynach. Bóg jest sędzią sprawiedliwym, bo nie musi się posiłkować świadkami odnośnie naszego życia. Bóg się nie pomyli, bo nie ulega pozorom. Po prostu nikt Mu nie podsunie fałszywego tropu.

To, że na tle ustanowionego przez ludzi prawa, utartych tradycji lub milczenia społecznego można być „w porządku” wcale jeszcze nie oznacza, że czyjeś postępowanie jest moralne w oczach Bożych. Co więcej, bywa, że trzeba nieraz iść pod prąd tymże „świętym” tradycjom czy opiniom, aby nie stać w opozycji do Boga i zdrowego! sumienia.

###

na niedzielę 26 sierpnia 2018 r.

„Nie mają już wina” /por. J 2/

Uwaga o braku wina na weselu w Kanie Galilejskiej świadczy o Maryi jako o kobiecie spostrzegawczej i zapobiegliwej. Ale nie tylko to. Ona potrafi się dyskretnie w nasze życie „wtrącić”. Co więcej? Angażuje w ludzkie, zwyczajne, przyziemne sprawy również swojego Syna Jezusa. Bardzo Ją za to lubimy. I spontanicznie ciśnie się nam na usta modlitwa następującej treści: Maryjo, Matko Boga i nasza, wtrącaj się w nasze życie. Miej na nas oko. Uprzedzaj nasze wpadki i niedopatrzenia. Omawiaj nas i nasze trudności ze swym Synem. Oddajemy się Tobie i wiemy, że nigdy nas nie zawstydzisz. Bo Ty i Twój Syn  zawsze jesteście po naszej stronie.

###

na niedzielę 19 sierpnia 2018 r.

„Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie.” /por. J 6/

Czy Maryja – Matka Jezusa pozostając na ziemi dłużej od swojego Syna uczestniczyła w ucztach eucharystycznych sprawowanych przez pierwszych uczniów Chrystusa? Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że tak. Nakaz Pana Jezusa „to czyńcie na moją pamiątkę”, abyście mieli ze mną kontakt po zmartwychwstaniu dotyczył przecież wszystkich. Dotyczy również dzisiaj, dlatego troska o przyjmowanie Ciała i Krwi Jezusa nigdy nie może zejść na margines naszej ziemskiej egzystencji. Życie bez Eucharystii to wielki głód i ból. Spożywanie albo nie spożywanie Komunii Świętej to dla wierzącego nie jest żadna opcja, którą można wybrać lub odrzucić.

###

na niedzielę 12 sierpnia 2018 r.

„Jezus rzekł: Nie szemrajcie między sobą!” /por. J 6/

Cóż to znaczy szemrać? Najprościej – wyrażać niezadowolenie ale nie wprost lecz poza oczy. Niby mało znacząca wada a jednak bardzo w dalszej konsekwencji niebezpieczna. Szemrasz, czyli nie masz odwagi poprosić o wyjaśnienie wątpliwości. Skupiasz się na sobie i rozsiewasz niezadowolenie. Pewnie tego nie czujesz ale po prostu już gorzkniejesz. Rozbijasz jedność. Wprowadzasz zamęt i nieufność. Być może będziesz również odpowiedzialny za przyszłe obmowy i podejrzliwość.

Leki na szemranie? Więcej wdzięczności. Dużo więcej pracy i własnych sukcesów. Najwięcej samokrytycyzmu.

###

na niedzielę 5 sierpnia 2018 r.

„Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości” /por. J 6/

Motywacja – dla wielu współczesnych tzw. ludzi sukcesu to słowo klucz. W ich przypadku rozumiana jest jako siła do działania, konkretna energia skuteczności czy jeden z faktorów klasyfikowania zatrudnionych. Tymczasem nasz Mistrz Jezus Chrystus mówi o czymś o wiele głębszym. Chodzi Mu o motywację relacji z drugą osobą i obecności przy niej. Bo to właśnie na motywacji albo można zbudować albo się to w ogóle nie powiedzie prawdziwą przyjaźń zarówno z człowiek, jak i z Bogiem. Praktyki religijne bez szczerej motywacji zakrawają na grę pozorów. Stają się sztuczne i puste a w dalszej konsekwencji odrzucone.

###

na niedzielę 29 lipca 2018 r.

„Jezus ujrzał liczne tłumy i rzekł do Filipa: «Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?»” /por. J 6/

Ewangelista Jan skonstatował, że Jezus widząc idące za Nim tłumy i stawiając pytanie o chleb konieczny do wykarmienia tak wielu osób wystawił Filipa na próbę, bo przecież w gruncie rzeczy nie potrzebował jego doradztwa. Pamiętajmy jednak, że Janowy wniosek jest słuszny ale wyciągnięty już po cudzie rozmnożenia, jakiego byli wszyscy świadkami. Istotne jest to, jakim było serce i umysł Filipa przed tym faktem. Jezus prowokuje go do rozmowy i słyszy w odpowiedzi, że Filip szybko przeliczył pieniądze, których realnie rzecz biorąc na pewno zabraknie. Tymczasem Mistrz z Nazaretu wychowuje swych uczniów właśnie do zaufania Bogu, które winno być silniejsze niźli tylko ludzkie kalkulacje.

###

na niedzielę 22 lipca 2018 r.

„Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!” /por. Mk 6/

Pan Jezus dba o swoich przyjaciół pod każdym względem. Tym razem dowiadujemy się, że zaleca im wypoczywanie. Ale nie byle jak i byle gdzie. Według Mistrza z Nazaretu ma to być wypoczywanie kwalifikowane. Jezusowe wskazówki odnośnie wypoczywania możemy zatem określić mianem kwalifikacji ewangelicznych.

Chodzi o to, żeby odpoczynek po pierwsze nie odbywał się w jakimś cywilizacyjnym harmidrze. Po drugie, musimy mieć możliwość pobycia sami ze sobą. Ta zbawienna cisza może nas naprawdę zregenerować.

###

na niedzielę 15 lipca 2018 r.

„Idźcie obuci w sandały” /por. Mk 6/

Metody pracy apostolskiej zalecane przez Jezusa swoim uczniom mogą zaskakiwać. W kościelnej nomenklaturze takie działanie jest określane mianem „ubogich środków ewangelizacyjnych”. Tak czy owak najważniejsze jest to czy człowiek potrafi zaufać Bogu, przyjąć Jego misję za własną i nie szukać w niej samego siebie. To trudne ale – jak udowodniło już tysiące chrześcijan – możliwe. Bo to jest właśnie wiara. Działać w imię Pana, Jego mocą i tylko na Jego chwałę. Pozostaje więc otwarte pytanie: czy my tego chcemy? Jeśli tak, to owo „idźcie” jest skierowanie również do nas.